poniedziałek, 25 stycznia 2010 13:55

Papierowe czasopismo od Opery

Zainspirowany notką na IT Tech Blogu Tomka wypełniłem formularz na stronie Opera Magazine. Po około tygodniu w mojej skrzynce wylądował bezpłatny egzemplarz Opera Magazine. Ten prosty ciąg zdarzeń wzbudził we mnie kilka refleksji, którymi chciałbym się podzielić.

Opera Magazine jest pięćdziesięciostronicowym czasopismem, wydanym bardzo stylowo, na kredowym papierze. Czasopismo edytorsko stoi na najwyższym poziomie, nie tylko interesujące są teksty o ludziach Opery, ale również zdjęcia i oprawa graficzna wymiatają. Ilość reklam jest absolutnie symboliczna - w płatnych magazynach jest ich kilkadziesiąt procent więcej.

Wydawałoby się, że przy ogólnym trendzie migracji w kierunku mediów elektronicznych papierowe czasopismo nie będzie cieszyć się specjalnym powodzeniem, tym bardziej, że na stronie Opera Magazine istnieje możliwość natychmiastowego ściągnięcia pdf-a z elektronicznym wydaniem czasopisma. Nic bardziej mylnego. Znalazłem w sieci wiele komentarzy ludzi, którzy wielką przyjemność czerpią z możliwości poczytania tej konkretnie, papierowej edycji czasopisma. Jak widać, istnieją użytkownicy, którzy wola poczekać trochę, aby delektować się papierowym wydaniem, niż w ekspresowym tempie czytać elektroniczną wersję. Ten fakt naprawdę mnie cieszy!

Interesująca jest taka właśnie forma promocji Opery. Czyżby papierowe czasopismo stawało się powoli towarem luksusowym w stosunku do e-papieru? Nie znam celów marketingowych, jakie przyświecały Operze w tej kampanii, ale na szybko mogę wskazać co najmniej dwa, które zostały osiągnięte: przyciągnięcie do Opery użytkowników nie będących jej fanami oraz zainteresowanie nowym czasopismem (widziałem sporo opinii mówiących o tym, że ludzie są zainteresowani odpłatną prenumeratą Opera Magazine, oczywiście o ile poziom edytorski zostanie utrzymany, a cena będzie przystępna).

Od czas pojawienia się Opery Turbo z zainteresowaniem śledzę jej losy i testuję tą przeglądarkę. Podoba mi się bardzo - jest szybka i intuicyjna. Ma sporo interesujących rozwiązań. Gdyby nie gama rozszerzeń do FF, które poważnie wspomagają moją pracę, możliwe, że wyemigrowałbym na platformę Opery. Obecnie używam Opery do spraw niezwiązanych z moją pracą. Nie ukrywam, że Opera Magazine zwiększyła nieco moją sympatię dla tej przeglądarki.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież