| środa, 16 grudnia 2009 15:36 |
Google DNSGoogle uruchomiło własne serwery nazw. Są otwarte, publiczne i szybkie. Czy warto ich używać? Tak, warto, jednak trzeba mieć świadomość, że za wszystkie darmowe usługi Google płacisz informacjami o sobie. Tak, wiem: oficjalnie są o anonimowo zbierane informacje do statystyk, blah, blah... Jeśli Ci to nie przeszkadza, oto adresy IP serwerów nazw Google:
Źródło: DNS'y Google. Z moich doświadczeń wynika, że o ile pierwszy DNS Googli jest naprawde dobrym, bardzo szybkim serwerem, to drugi jest jego marną replika o dość niskich parametrach. Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo, pozwolę sobie zacytować fragment stąd:
Open DNSInną ciekawą alternatywą są publiczne, otwarte DNS'y OpenDNS. Można ich używać za darmo, są bardzo dobre i mają już swoją historię w sieci. Polecam je bez wątpliwości, które mam przy serwerach Googli. Oto adresy IP:
Więcej informacji na temat OpenDNS znaleźć można tutaj: OpenDNS. Po co w ogóle używać serwerów nazw innych niż podane przez dostawcę internetu? Ponieważ te są często bardzo niskiej jakości (mocno obciążone i bardzo wolne, nie zawsze zwracające właściwe adresy itp.). Wtedy po prostu możemy użyć publicznych adresów DNS, co rozwiązuje większość problemów. Google udostępniło dość dobry program do testowania DNS-ów, który pozwala dobrać optymalny (w danej chwili, bo wyniki bardzo się różnią w różnych momentach) zestaw serwerów nazw dla naszej sieci i naszej lokalizacji. Dobrze jest zrobić kilka testów w różnych porach dnia i różnym obciążeniu sieci, aby dobrać najlepsze DNS-y dla siebie. |
